Kto nie marzył o wielkiej karierze w Hollywood. Sława, pieniądze, światła reflektorów, własna gwiazda w Alei Sław. Nawet polscy celebryci o tym marzą. Izabela Scorupco, Izabela Mika, Alicja Bachleda-Curuś, a ostatnio także Weronika Rosati, której nie pomogło nawet występowanie u boku Dustina Hoffmana. Żadna z tych pań nie odniosła wielkiego sukcesu (może z wyjątkiem Joanny Pacuły), a bez wątpienia chciały powtórzyć te osiągnięty przez… Polę Negri.

Pola Negri (Barbara Apolonia Chałupiec), polska aktorka, jako pierwsza Europejka podbiła Amerykę. Zaczynała w warszawskich teatrach, by dalej rozwijać swoją karierę w Berlinie. Na początku lat 20. wyjechała do Stanów, gdzie stała się prawdziwą gwiazdą kina niemego. Nie brakowało jej talentu, ambicji, a przede wszystkim urody, dzięki czemu stała się symbolem seksu swojej epoki. W filmach nierzadko wcielała się w rolę kobiety wampa. Wizerunek ten umacniała poprzez romanse z Charlie Chaplinem (na zdjęciu obok) i Rudolfem Valentino. Idealnie łączyła europejskie wyrafinowanie z amerykańską naturalnością.

Podobnie jak bohater oskarowego filmu „Artysta”, Pola Negri nie potrafiła odnaleźć się w nowym świecie filmów dźwiękowych. Przede wszystkim przeszkadzał jej wyraźnych akcent.  W latach 30. powróciła do Niemiec, lecz po dojściu nazistów do władzy zakazano jej występów filmowych. Powodem było jej rzekome żydowskie pochodzenie. Po osobistej interwencji Adolfa Hitlera, który był jej wielbicielem, Negri znów dostała angaż.

 

Przed wybuchem II wojny światowej wróciła do Stanów, gdzie pozostała aż do śmierci w 1987 r.

Pola Negri jest jedyną Polką, która ma swoją gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Gwiazd. Turyści w Los Angeles znajdą ją pod tym adresem: 6933 Hollywood Blvd.