Kto z nas nie lubi dostać czegoś za darmo, albo zwiedzić słynnego miejsca nie płacąc nic za bilet. A co powiecie na zobaczenie dzieł Picassa, Van Gogha, Moneta i innych za friko? Oczywiście, że jest to możliwe i zaraz wyjaśnię jak to zrobić.

W wielu miastach, również europejskich, oferowane są turystom CityPASS’y, czyli zestawy tanich wejściówek do najważniejszych atrakcji miasta. Można w ten sposób zaoszczędzić dużo forsy. Ale zanim zdecydujemy się CityPASS lepiej zastanówmy się, czy chcemy zajrzeć do każdego z tych miejsc. Takie rozwiązanie opłaca się tylko, gdy planujemy wykorzystać wszystkie bilety.

Oczywiście w Nowym Jorku też znajdziemy CityPASS, z którym wejdziemy m.in. do The Metropolitan Museum of Art i American Museum of Natural History. Do obu muzeów bilety studenckie są tańsze niż normalne, ich cena wynosi ok. 12$, ale po co płacić skoro można wejść prawie za darmo – płacąc symbolicznego dolara! Tak to możliwe. Wystarczy, że w kasie powiemy, że chcemy zapłacić tylko 1$ i już możemy spędzić cały dzień w muzeum. Bez obaw, możecie zrobić sobie przerwę na lunch – wejściówka ważna jest przez cały dzień, nieważne czy wyjdziecie z muzeum i z powrotem do niego wejdziecie. Bilet jest w postaci przypinki w odpowiednim dla danego dnia kolorze – to jest wasza przepustka do sal muzeum.

Na szczęście o tym małym tricku dowiedziałam się od przyjaciela z Meksyku i chętnie mówię o tym wszystkim, którzy chcą zobaczyć najsłynniejsze muzeum na świecie.

Sytuacja w Washington D.C. jest dużo lepsza ;) Największe muzea w mieście należą do instytutu Smithsonian i wstęp do nich jest za… free! Miłośnikom NASA i kosmosu polecam Air and Space Museum, które znajduje się niedaleko Kapitolu na Independence Ave. W swoich zbiorach mają statki kosmiczne NASA oraz oryginalny samolot braci Wright. Więcej o waszyngtońskich muzeach dowiecie się na stronie Smithsonian Institution.

Niestety nie wiem czy inne amerykańskie miasta oferują turystom tak „tanie bilety”, ale obiecuję, jak tylko się dowiem dam znać ;) A tymczasem życzę miłego zwiedzania i nie zgubcie się w Met Museum ;)